Blog
Energetyka, chemia, paliwa
Energetyka, chemia, paliwa
0 obserwujących 295 notek 248774 odsłony
Energetyka, chemia, paliwa, 9 lutego 2017 r.

Mniej chłodu w relacjach energetycznych Polski i Niemiec

273 0 0 A A A
Prezydent Andrzej Duda i kanclerz Niemiec Angela Merkel w Warszawie. fot. PAP

Dotąd skrajnie odmienna polityka energetyczna obu krajów może się zmienić. Niemcy przyjmują do wiadomości polski punkt widzenia.

Po wizycie kanclerz Angeli Merkel w Warszawie możemy liczyć na bardziej przychylne podejście Niemiec do węgla w polskiej energetyce – uważa ekspert ds. energetyki Konrad Świrski. W grę wchodzi bardzo ważne dla Polski przeforsowanie takiej treści regulacji unijnych, żeby umożliwiały one elektrowniom węglowym otrzymywanie publicznych dotacji za gotowość do wytwarzania energii.

Ekspert zauważa, że dotąd polityki energetyczne Niemiec i Polski były skrajnie odmienne, szczególnie w kwestiach transportu gazu z Rosji i promowania energetyki odnawialnej oraz podejścia do tempa ograniczania emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Niemcy zdecydowanie naciskały na zwiększanie w całej Unii udziału energetyki odnawialnej i szybkie tempo zmniejszania emisji CO2.

Nasi zachodni sąsiedzi wspierali też budowę gazociągu Nord Stream przez Bałtyk, z pełną świadomością tego, że w ten sposób Rosja uzyska możliwość szantażowania Polski wstrzymaniem dostaw gazu, bez ryzyka zakłócenia sprzedaży do państw leżących na zachód od Polski. Niemcy dość swobodnie podchodziły też do zagrożenia, jakie niesie gazociąg Nord Stream dla rozwoju zespołu portów morskich Szczecin-Świnoujście.

Niemcy nadal zdecydowanie wspierają też budowę kolejnych nitek gazociągu bałtyckiego, choć najważniejsi politycy Berlina, w tym również kanclerz Angela Merkel zapewniają, że budowa Nord Stream 2 to przedsięwzięcie czysto biznesowe i nie wymaga ono wsparcia politycznego. Co innego wynika jednak z intensywnych kontaktów wicekanclerza i ministra gospodarki Sigmara Gabriela z rosyjskimi politykami, a także jego wypowiedzi na ten temat.

Konrad Świrski zaznacza, że w sprawie Nord Stream nie możemy liczyć na zmianę stanowiska Niemiec, choć niemiecki rząd przyjmuje do wiadomości, że w ocenie Polski gazociąg bałtycki jest przedsięwzięciem politycznym (taką samą opinię wyrażał Manfred Weber, poseł do parlamentu europejskiego, należący do niemieckiej CDU, której przewodniczącą jest Angela Merkel). Mimo braku zmiany stanowiska w tej sprawie ekspert uważa, że ostatnia wizyta kanclerz Angeli Merkel „przyniosła nieco bardziej optymistyczne tony”.

Przesłanką do większego optymizmu po ostatniej wizycie kanclerz Merkel w Warszawie jest na przykład koncepcja wspólnego zespołu do analizy nowych, europejskich regulacji energetycznych. W tym kontekście najważniejsza dla Polski jest szansa na zmodyfikowanie szykowanego przez Komisję Europejską projektu pakietu przepisów dotyczących kształtu rynku energetycznego, a w szczególności zapisów o rynku mocy. To formuła udzielania wsparcia publicznego firmom energetycznym, które w zamian za samą gotowość do dostarczania energii, szczególnie w okresach największego zapotrzebowania, otrzymają za to dodatkowe wynagrodzenie od państwa.

Komisja Europejska chce, żeby z takiej formy pomocy mogły korzystać wyłącznie te elektrownie, których poziom emisji dwutlenku węgla nie przekracza 550 g/kWh. Taki zapis całkowicie eliminowałby elektrownie węglowe z rynku mocy i ze względu na naszą strukturę wytwarzania polski rząd nie chce do tego dopuścić. Według Konrada Świrskiego Niemcy mogą udzielić Polsce cichego poparcia.

Ekspert ocenia, że nasi zachodni sąsiedzi mogą też bardziej życzliwie dla Polski podjeść do kwestii reformy unijnego mechanizmu handlu pozwoleniami na emisję ETS. Unijni urzędnicy chcą ograniczyć podaż pozwoleń, gdyż uważają, że ich obecna cena rynkowa jest stanowczo za niska. Polska z oczywistych względów jest temu przeciwna. Obecne ceny pozwoleń oscylują wokół kwot 5 euro za tonę dwutlenku węgla, a unijni radykałowie uważają, że powinna ona wynosić co najmniej 30 euro za tonę. Niemcy, w ocenie Konrada Świrskiego, nie zgodzą się na zaniechanie zmiany ETS, ale mogą przystać na wolniejsze ograniczanie liczby pozwoleń, a przez to mniej gwałtowne tempo wzrostu ich cen.

- Na pewno warto rozmawiać i wykorzystywać chwilową zmianę koniunktury dla realizacji polskich, energetycznych interesów. Przyszłość pokaże rezultaty i da odpowiedź na pytanie, czy chwilowa odwilż nie zostanie przykryta syberyjskim chłodem lub nagłą zmianą pogody politycznej w samych Niemczech. I też czy nie zwycięży u nas strategia „wszystko albo nic”, co zwykle niestety oznacza na koniec …nic – konkluduje Konrad Świrski.

AB

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Blog o tematyce energetycznej. Piszemy o energii, paliwach, chemii i nowoczesnych technologiach w energetyce. Partnerem sekcji jest PKN ORLEN.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Gospodarka